Moja nowa lokomotywa.
wtorek, 9 lipca 2013
Kraina Zabawy
Spotkaliśmy się dzisiaj w doborowym towarzystwie
na placu zabaw w Krainie Zabawy.
Była ciocia Patrycja z Gracjanem
(w tym czasie on spał).
Była też ciocia Maja, wujek Kamil i Oliwia.
Obowiązkowo kopanie w piachu.
Jak widać - mieliśmy dwie DUŻE łopaty!
Nastka dzielnie kryła się przed słońcem w wózku.
Nawet udało się zakopać moje nogi,
choć ku rozczarowaniu taty szybko wyszedłem z tego kopca.
Romantyczna chwilka bez dzieci.
Kiedy Gracjan się obudził przyszedł i jego czas na tarzanie się w piachu,
a później marsz ku kolejnej przygodzie,
czyli..
jazdy na rowerze, kawy mrożonej i obiadu.
A tędy moi drodzy szło się na parking do samochodu.
niedziela, 7 lipca 2013
a w sobote było tak....
Z prababcią
z dziadkiem
a tu z wujkiem maszerujemy na rynek.
Trafiliśmy akurat na Jarmark Jaszczurczy.
Oprócz "bud" były także atrakcje dla dzieci m.in. pontony :)
Pełny relaks nad wodą :D
Rodzinne zdjęcie z ręki a za plecami nowa fontanna
nazywana przez tubylców myjnią samochodową.
Z prababcią i babcią na tle bud i ratusza.
Trochę wygłupów :D
A tu Nastka w ogrodzie:
sobota, 6 lipca 2013
czwartek, 4 lipca 2013
Faktoria rzymska
Witam,
zabieramy was dzisiaj do faktorii rzymskiej.
Trzeba zająć wygodne miejsce
i do dzieła.
Poznaliśmy puszczyka - dwulatka.
Chwilka odpoczynku
i...
- tu mama z ciocią przygotowują się na najazd barbarzyńców.
Tutaj ciężko pracuję nad wykopaliskami.
Nastka
i my przy rzymskim barze.
Tylko jakoś z kelnerami było kiepsko,
więc trzeba było mieć swoje napoje.
Chwila relaksu przy kawie mrożonej
i frytkach.
- Tak, tak, prawie wszystkie zjadłem.
A później dopadł mnie sen -
jak widać przy konsumpcji podwieczorka.
niedziela, 30 czerwca 2013
zoo z tatą
W ZOO w tym roku byłem, ale kiedy usłyszałem,
że tata dawno tam nie był (ponoć był tam jak chodził do szkoły)
nie było innego wyjścia i trzeba było go tam zabrać.
Okazało się, że nie był to zwykły spacer po ZOO,
ale pełna atrakcji przygoda.
Miałem okazje karmić kózki.
Z chłopakami wspólnie konsumować maślane bułeczki.
Bawić się w ciufcię dalekobieżną z dwoma wagonami.
Odwiedzić dinozaury w parku.
Zresztą nie tylko ja się dobrze bawiłem.
Aż żal było wracać do domu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)