środa, 7 maja 2014
niedziela, 4 maja 2014
Zamiast pochodu pierwszo- majowego...
udaliśmy się do Skansenu we Wdzydzach Kiszewskich.
Zwiedzaliśmy piękny pałac z początku XIX wieku z Luzina.
Lekcja historii w wiejskiej szkole,
zakończona dyktantem.
Ciężko jest pisać piórem.
W nagrodę można było oddać się zabawie.
Huśtawka dla starszaków wymagała nie lada uwagi.
Nastce podobała się lala w drewnianym wózku,
a mamie szczudła.
Dzień zakończyliśmy dobrym obiadem.
Czy te frytki w kształcie literek są smaczne,
bo mięsko nastki było smaczne.
Bo sytym obiedzie jeszcze chwilka na placu zabaw
i czas do domu.
niedziela, 27 kwietnia 2014
niedzielna wycieczka do Strusi
Wizytę u strusi rozpoczęliśmy na placu zabaw - obowiązkowo.
Huśtawka, zjeżdżalnia i piaskownica a później strusie.
Nie strusiu, babcia cię karmi, a mojej kanapki nie dostaniesz.
Ciasteczka warzywno - zbożowe oprócz strusi dostały osiołki,
króliki, kózki i konik.
Spacer z bratem w lesie piaśnickim,
a tu z dziadkiem w drodze do samochodu.
Chwilka przerwy i regeneracji przed kolejnym etapem wycieczki.
Na wejherowskim placu zabaw zawsze jest ciekawie.
Zwieńczeniem wycieczki były lody!
Jak widać wszystkim smakowały.
Na placu zabaw cz.2
Przymierzałam się do różnych aut, ale jakoś żaden nie przypadł mi w pełni do gustu.
Natomiast Aleks zaszalał na całego,
zresztą sami zobaczcie.
sobota, 26 kwietnia 2014
otwarcie sezonu
Od kilku dni pogoda nam bardzo rozpieszcza,
więc aż grzechem było by nie skorzystać ze słońca.
Na tę okoliczność wyciągnęliśmy na plac zabaw ciocię Pati i Gracjana.
Zabawa w piasku obowiązkowa,
po czym przyszła pora na zwiedzanie innych obiektów zabaw.
Lokomotywa stanowiła dzisiaj dużą atrakcję,
tym bardziej, że Aleks odkrył nowe możliwości czyli skakanie z lokomotywy.
1... 2...
3...
I już na ziemi z dziewczynką był.
Ja natomiast zwiedzałam statek
i próbowałam zdobyć swój pierwszy szczyt, ale niestety...
muszę jeszcze trochę poczekać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)